Bajka o królu Janie Kaziku Wazie

Autor:  Bartosz Wasilewski - 12.01.2015  Blog Pana Misia | 0 komentarzy

Bajka o królu Janie Kaziku Wazie

Dawno temu żył sobie król, wcale nie takim bajkowym królem nie był, nie przemierzał świata złotą karocą i nie jadał z talerzy wysadzanych drogocennymi kamieniami. Żył naprawdę i nazywał się Jan Kazimierz, nosił krótko przystrzyżony wąsik i kozią bródkę, na głowę codziennie nakładał inną perukę, choć swoje włosy miał ładne, cóż , taki kaprys ale który władca ich nie ma?!

Żył sobie ten nasz król Jasiu czy Kazik, zależy jak go poddani nazywali, ze swoją żoną Marią Ludwiką, damą aż z dalekiej Francji. Kochała wykwintne jedzenie i dobre książki, gdy tylko jakąś przeczytała, zaraz podtykała mu pod nos. On przejrzał parę stron i rzucał w kąt. Osobiście wolał obrazy i przebywanie w towarzystwie szczygła Maćka, małpki Róży oraz czarnego pudla Bartka. Róża uwielbiała psocić , a Bartek zawsze prosił swojego pana o najlepsze smakołyki, gdy tylko zaczynał się zajadać swoim ulubionym pasztetem ze śliwkami, już Róża wybierała mu co najlepsze kąski z jego łapek. Biegł pod jej drzewko pomarańczowe i warczał.

Rodzinka Kazika była równie interesująca, taka Zygmunt przybył tu z dalekiej Północy, malował obrazy, grał, śpiewał, wyrabiał rzeczy ze złota, jego brat Władysław zwany Władisem z chęcią chodził na przedstawienia operowe, a Karol Ferdynand był księciem Nysy, dającym pieniądze na szkoły.

Pewnego dnia na jego kraj napadł wróg, przybył stąd, tak jak jego tata. Właściwie to Kazik chciał tam w głębi serca powrócić, w dzieciństwie, jak go Pani Urszula nie męczyła słuchał opowieści ojca .

-Pod pałacem rosły jabłonki, z lasu przychodziły łosie i je objadały, a słudzy musieli je przeganiać, jak nie chciały iść, to przeganiali je widłami, a jeśli to nie skutkowało to udawali woły i wtedy zwierzęta uciekały.- Snuł swe historie Zygmunt.

-Tato, a ja tam Kiedos pojadę?- Zapytał mały Kaziu.

Ojciec wtedy wzruszał się i milczał.

Wieczorami słuchał tych opowieści o mroźnych zimach, krainach, gdzie słońce świeci nocą, a ludzie pala olbrzymie ogniska i zawodzą śpiewem w tajemniczych językach.

Fragment bajki dla dzieci o królu Janie Kazimierzu- autorstwa Klaudii Rogowicz

Podziel się stroną ze znajomymi:
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

YouTube